Będą dni pachnące wrzosem, ale też noce nieprzespane, wcale.
Nie wiem skąd bierze się moja niepewność. Pewnie stąd, że zawsze jest mi pod górkę, na odwrót, zupełnie nie tak. Przez kilka godzin miałam inne wyobrażenie. Przez kilka słów. Przez kilka gestów. Przez kilka kubków. Przez kilka dźwięków. Przez kilka oddechów. Nie mogłam pomylić się bardziej. W moim przypadku nie może być inaczej niż ciężko. Ale nie odpuszczę sobie. Na pewno nie tym razem. Teraz nie jest mi wszystko jedno. Teraz wciąż o nim myślę i codziennie mi się śni. To chyba coś znaczy. Idę spędzić kolejne kilka godzin na rozmowie. A tutaj napiszę coś za kolejne kilka miesięcy, żaląc się, że niepotrzebnie robiłam sobie złudną nadzieję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz